sobota, 1 grudnia 2012

Trylogia Pięćdziesiąt Odcieni Greya

Chciałam poświęcić trochę czasu tej trylogii. przyznam, że pewnie bym się nią nie zainteresowała, gdyby nie tak wielki szum wokół niej. Jedynie co wiedziałam na jej temat  to to, że jest o mężczyźnie, który preferuje BDSM.

Po jej zakupieniu dowiedziałam się, że została napisana na podstawie Sagi Zmierzch. Przyznam, że trochę mnie to zniechęciło. Ale skoro już ją kupiłam to wypadałoby ją przeczytać.

Gdy się za nią "zabrałam" nie zauważyłam kiedy byłam już na 200 stronie, później na 400, aż w końcu na ostatniej. Przyznam sporo w niej nawiązuje do "Zmierzchu"np. szara myszka, przystojny mężczyzna, który jest marzeniem wszystkich kobiet, zakazana miłość. Rozumiem krytyków twierdzących, że nie jest to wybitne dzieło. Aczkolwiek nie mam nic przeciwko książkom, które są podobne do tej. Przecież nie zawsze trzeba czytać książki, na podstawie, których możemy się nauczyć wielu potrzebnych rzeczy. Wg mnie to jest tak samo jak z filmami. Są takie dni, kiedy chcemy po prostu odpocząć, pośmiać się lub poprawić sobie humor i wtedy przeważnie sięgamy po coś "lekkiego" . Mam na myśli jakąś komedii, która nie będzie np. filmem Almodóvar' a nad którym zwykle rozmyślamy.  Prawda?

Mi się ta książka bardzo podoba. Zapewne na to wpływa fakt, że jestem kobietą. Bo która z nas nie lubi historii o miłości? Wg mnie ukazana tu jest siła i potęga miłości. To jak zakochana kobieta pomaga swojemu mężczyźnie w jego problemach, które w tej sytuacji nie są proste. Uważam, że dobrze nadaje się na długie, zimowe wieczory. Z niecierpliwością czekam na jej trzecią część :).  

José González - Heartbeats

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...