czwartek, 18 kwietnia 2013

Ziaja: Maska oczyszczająca z glinką szarą

Witajcie! Przepraszam Was za tak długą nieobecność. Tamten tydzień był najgorszym w moim życiu. Zaś obecny i przyszły tez nie zapowiada się lepiej. Najgorsze jest to, że  nie wiem jak sobie z tym poradzić.I nie chodzi tutaj tylko o ogrom nauki.

Dzisiaj przedstawiam Wam maskę oczyszczającą z glinką szarą dla cery mieszanej, tłustej i trądzikowej. Post ten miał się ukazać 12 kwietnia. Ale od tamtego tygodnia nie mam na nic siły i ochoty. Ani na dodawanie postów, ani na odwiedzanie i czytanie blogów co zawsze sprawiało mi wielką przyjemność... Mogłabym tylko leżeć i spać...


Od producenta: 

Matuje, normalizuje, oczyszcza

  • zmniejsza widoczność rozszerzonych porów-> glinka szara oczyszczająca- zawiera siarkę magnez, wapń oraz mangan jest źródłem mikroelementów: głównie krzemu (45%), glinu (ok. 30%) i żelaza (ok. 2.5%).
  • normalizuje pracę gruczołów łojowych-> kompleks proteinowo~cynkowy- łączy właściwości antybakteryjne cynku i łagodzące protein. Zapobiega powstawaniu podrażnień, wywołanych nadmiernym gromadzeniem się sebum na powierzchni skóry. Reguluje proces keratynizacji naskórka oraz chroni przed nadmierną utratą wody. 
  • skutecznie ładzi podrażnienia skóry-> prowitamina B5- aktywnie nawilża oraz skutecznie regeneruje podrażniony naskórek. Alantoina- pochodna mocznika o doskonałych właściwościach kojących i osłaniających naskórek. Skutecznie łagodzi podrażnienia oraz zmniejsza skłonność do ich powstawania.
SPOSÓB UŻYCIA:

2-3 razy w tygodniu nałożyć na skórę twarzy i szyi gruba warstwę maski. Zmyć letnią wodą po ok 10-15 minutach. 

Dla zainteresowanych skład: 



Maseczka mieści się w sztandarowym dla takich produktów opakowaniu. Znajdziemy w nim 7 ml produktu, który mi wystarczył na dwa użycia.
Dobrze się nakłada dzięki gęstej, kremowej konsystencji. Zapach jest delikatny. Niestety nie jestem w stanie opisać co mi przypomina. Całe szczęście nie jest duszący. Za każdym razem miałam ją na twarzy przez 30 minut. Gdy zaschnie powstaje delikatna skorupka. Jednak nie powoduje ona trudności w zmywaniu. Do tego używałam dodatkowo mydła siarkowego. Po jej usunięciu skóra jest wyjątkowo gładka, miękka, jedwabista i matowa. świeżo po zmyciu delikatnie podkreśla zaczerwienienia, jednak po ok. 20 minutach nie ma po nich śladu. Co do matowienia to bym musiał stosować ją dłużej i więcej niż dwa razy by stwierdzić czy naprawdę moja skóra mniej się błyszczy.

Zdecydowanie nie jest to moje ostatnie opakowanie!

Miałyście ją? Jakie macie zdanie o tym produkcie?

Skrillex - Summit (feat. Ellie Goulding)

33 komentarze:

  1. Bardzo lubię maseczki z glinką, ale tej z Ziaji jeszcze nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jedna z moich ulubionych maseczek oczyszczających:)
    P.S. Uszy do góry:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam dużego doświadczenia z tego typu maseczkami, ale ta jest bardzo dobra :).

      Usuń
  3. Znowu dwa parabeny w składzie. :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam maseczki Ziaji! :)
    Póki co moją ulubioną jest ta z glinką brązową. Z szarą czeka dopiero na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo lubię maseczki Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam tą maseczkę :) daje cudowne efekty na mej buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie gustuje w saszetkowych produktach aleeee pomyślę nad nią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyśl, pomyśl, ponieważ jest naprawdę dobra :).

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. też bardzo lubię tą maseczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię glinkowe maseczki ;) najbardziej tą z barwy siarkową ;) jednak muszę wypróbowac tą!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :). Ja z kolei nie miałam tej z barwy, więc ją wypróbuję :).

      Usuń
  11. Używałam jej kiedyś namiętnie i do dzisiaj jak mogę i siostra mi wysyła paczuszkę z PL to zawsze znajdę jej jedno-dwa opakowania :D bardzo ją lubię i jedna z fajniejszych maseczek :) w wolnej chwili zapraszam na wiosenne rozdanie z baleą na moim blogu :))

    OdpowiedzUsuń
  12. zakupiłam już kolejną saszetkę chyba 3 albo 4 i jestem zadowolona, skóra jest gładka, nawilżona ! zawsze staram się sama mechanicznie oczyścić skórę, więc co do tej kwestii się nie wypowiadam ;) ale jako jedyna nie wysusza mi skóry mimo że mam mieszaną z tendencją do suchych skórek, również ja polecam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja ostatnio kładłam na swojego buziaka glinkę zieloną też z Ziaji. Cena nie jest wysoka, a produkt jak dla mnie bardzo dobry. Uwielbiam ich maseczki są naprawdę dobre :) I każda jedna pięknie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory miałam tylko tą. Ale na pewno skuszę się na inne :).

      Usuń
  14. Właśnie dzisiaj się jej przyglądałam w Rossie, ale ostatecznie sięgnęłam po waniliowo-truskawkową Rival De Loop.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem skuś się na nią :).

      Usuń
  15. To jest jedna z lepszych maseczek jakie używałam.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...