sobota, 22 czerwca 2013

L'biotica Biovax A+E serum wzmacniające

Witajcie! Od dzisiaj powracam na dobre. Wczoraj miałam obronę i w końcu JESTĘ LICENCJATĘ :D Nie wiem jakim cudem, ale jeszcze to do mnie nie dotarło :P. Teraz zostało mi "tylko" dostać się na studia magisterskie. Oby poszło dobrze. Co prawda dzisiaj będę na blogu tylko chwilę, ponieważ za parę chwil wyjeżdżam do znajomych, jutro wracam, natomiast w poniedziałek jadę do swojego rodzinnego domu- jednak to nie przeszkodzi mi by w spokoju sobie blogować.

Niestety też musiałam usunąć swojego blogowego facebooka. Nie wiem dlaczego (jestem z tego kompletną nogą) nie mogłam lajkować postów innych blogerek, ani publikować swoich komentarzy. teraz próbowałam stworzyć nowe konto, ale niestety nie przychodzi mi mail potwierdzający na pocztę z wp. Nie wiem dlaczego. Może Wy wiecie?

Przejdźmy już do recenzji. Na dzisiaj przygotowałam dla  Was serum wzmacniające Biovax. Po tym jak przeczytałam, że jedwab Bio Silk tak naprawdę niszczy włosy postanowiłam nigdy więcej go nie kupować. Polowałam na jedwab z GP, jednak w Super- Pharm go nie było, więc zdecydowałam się na to serum, które akurat było w promocji.Czy jestem z niego zadowolona? Nie ulega wątpliwości, że tak. Zdecydowanie tak. Jednak zanim napiszę kilka moich słów na jego temat napisał producent.

Serum Wzmacniające A+E z serii BIOVAX to prawdziwy zastrzyk witaminowy dla Twoich włosów. Receptura preparatu stworzona została na bazie witamin A i E, będących źródłem młodości i witalności. Włosy są bardzo wrażliwe na niedobór witamin A i E. Ich brak może powodować osłabienie, przesuszenie, pojawienie się łupieżu oraz większą skłonność do ich wypadania. Kruchość, brak połysku oraz tendencje do łamliwości jest widocznym objawem niedoboru tych witamin.

Witamina A=> odpowiedzialna jest za poziom nawilżenia włosów oraz ich odporność na łamanie. Dostarczana w odpowiedniej ilości wzmacnia włosy oraz zabezpiecza je przed nadmierną utratą wilgoci.

Witamina E=> sprawia, że włosy stają się bardziej elastyczne, sprężyste i miękkie. Zapobiega szkodliwemu działaniu wolnych rodników. Zwiększa odporność włosów na działanie promieniowania UV, dzięki czemu chroni je przed płowieniem.

Sposób użycia=>  Serum stosować na świeżo umyte, wilgotne lub suche włosy. Niewielką ilość preparatu rozprowadzić na końcówki i zniszczone partie włosów, omijając ich nasadę. Nie spłukiwać. Zalecane jest stosowanie serum przed zabiegiem prostowania i lokowania.

Efekt na włosach*:
  • zmniejsza łamliwość włosów
  • naturalny połysk i gładkość 
  • włosy odżywione i nawilżone
  • zahamowane rozdwajanie końcówek
  • większa elastyczność i sprężystość włosów 
  • włosy zdrowsze i mocniejsze
* główne zalety preparatu wskazane przez recenzentki w przeprowadzonym badaniu konsumenckim.

Skład:

Kilka słów ode mnie: Serum mieści się w plastikowej buteleczce z dozownikiem mieszczącej 15 ml kosmetyki. Owy dozownik to dla mnie rozwiązanie idealne. Nie trzeba się gimnastykować z butelką i nią machać. Dzięki niemu również zawsze weźmiemy tyle kosmetyku ile chcemy i za dużo się nam nie wyleje. buteleczka nie jest przezroczysta jednak spokojnie możemy odkręcić pompkę i wtedy bez problemu zobaczymy ile nam go jeszcze zostało. Konsystencja jest dość rzadka jednak mi to nie przeszkadza, a wręcz ułatwia nakładanie go. Zapach przypomina mi mydło w kostce, jednak na włosach utrzymuje się dość krótko. Więc również nie stanowi to jakiegokolwiek problemu. Używam go ponad miesiąc i na chwilę obecną mam go jeszcze na jakieś 10 razy, co przy moim zużywaniu tego typu kosmetyków jest rekordem, więc radzi sobie bardzo dobrze (mam długie włosy i myję włosy codziennie, więc trochę tego zużywam). Więc jeśli ktoś używa w małych ilościach starczy spokojnie na jakieś 2 miesiące. Co do działania. Odpukać moje włosy jakoś do specjalnie łamliwych nie należą więc w tej kwestii się nie wypowiem, ale zdecydowanie  są bardziej nawilżone i błyszczące. Jedwab nie dawał takich efektów jak to serum. Są bardzo przyjemne w dotyku i wygładzone. Więc po jego użyciu nie zobaczymy rozdwojonych końcówek. Zdecydowanie sięgnę po kolejne opakowanie.

A Wy miałyście go? Spodobał się Wam?



49 komentarzy:

  1. Nie miałam jeszcze tego serum, jednak słyszałam wiele pozytywnych opinii o nim

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo nie miałam jeszcze tego serum :)

      Usuń
    2. Wypróbujcie go jeśli będziecie miały okazję :).

      Usuń
  2. miałam go i rzeczywiście wygładza włosy + ładnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę koniecznie je wypróbować.Moje włosy potrzebują pomocy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam, ale u mnie świetnie sprawdził się jedwab od Green Pharmacy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z kolei nie miałam tego z GP :P.

      Usuń
  5. Uwielbiam dotykać swoje włosy po nim :) Są bardzo miękkie i gładkie. A co do zapachu, to u mnie utrzymuje się cały dzień, a sam zapach jest bardzo przyjemny, podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mam olejek arganowy z avonu na kocówki, uwielbiam jego zapach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pamiętam kiedy miałam jakieś kosmetyki z Avonu ;P.

      Usuń
  7. Gratuluję obrony!

    Serum nie używałam i na szczęście jedwabiu z BS też nie :) Niestety tego typu produkty obciążają moje włosy, więc ich unikam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). U mnie bez tego typu kosmetyków się nie obejdzie.

      Usuń
  8. miałam kiedyś dużo próbek tegoo i cudnie działało na me włoski ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moich też tak działa. Włosy po nich są niesamowite :).

      Usuń
  9. Gratuluje obrony :*
    Jedyne co uwielbiam do włosów to jedwab z CHI oraz z Green Pharmacy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Miałam kiedyś jedwab CHI ale jakoś tak męsko pachniał :P.

      Usuń
    2. A ja ten zapach wielbie <3 :D

      Usuń
  10. Ja używałam jedwabiu z Biosilku i nie zniszczył mi włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moich też nie zniszczył, ale wolałam dmuchać na zimne :).

      Usuń
  11. tego serum jeszcze nie miałam, w chwili obecnej z Biovax mam maskę do włosów i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie właśnie ciekawią ich maski. Jak tylko zużyję te co mam teraz to kupię jakąś :).

      Usuń
  12. Jeśli będę miała dostęp do tego serum to na pewno się skuszę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy go nie miałam. Teraz olejuję włosy olejkiem arganowym i jestem mega zadowolona:)
    pozdrawiam
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj go :). A ja się muszę w końcu skusić na olejek arganowy :).

      Usuń
  14. Lubię to serum :-) Gratulacje ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. słyszałam, że jest baaardzo dobre ;) mój Facebook też nie działa tak, jakbym chciała... pooozdrawiam! =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz miała okazję to je kup :). Co do fb to nie wiem dlaczego nie mogę nic komentować, a to trochę utrudnia.. :(.

      Usuń
  16. Mam to serum. Jest naprawdę dobre. Pomogło mi na zniszczone końcówki. Mam teraz maseczkę z Biovaxu z olejkiem arganowym (jakaś edycja limitowana) i mogę polecić. Cudownie wygładza włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie czaję się na te maski z Biovax' u. Ale najpierw muszę zużyć te co mam :).

      Usuń
  17. Używałam tylko próbek, kupiłam ostatnio pełnowymiarowe opakowanie i biorę się za testy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak się u Ciebie sprawdzi :).

      Usuń
  18. Przydało by mi się takie serum na moje zniszczone końcówki.

    OdpowiedzUsuń
  19. lubię je do zabezpieczania końcówek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to serum jest bardzo dobre :).

      Usuń
  20. ja nie jestem licencjatem a ty jesteś LICENCJATĘ ? Boziu dlaczego oni nie potrafią nawet pisać a co dopiero mieć jakąś wiedzę !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanuję Twoje zdanie, ale rozumiem, że tak bardzo zazdrościsz, że nie możesz znieść faktu, iż ktoś inny ma jednak wyższe wykształcenie? Licencjat w dzisiejszych czasach to tak naprawdę nic. Tym wyrażeniem podkreśliłam fakt jak dużo się napracowałam robiąc swoje badania i pisząc pierwszą w swoim życiu tak obszerną pracę, którą później musiałam obronić. Nie szczycę się nim i staram się zgłębić więcej wiedzy, dlatego też poszłam na kolejne studia. Tym razem magisterskie. I Tobie też tego życzę. Może wtedy nie będziesz miała tyle czasu na bezsensowne hejty.

      Usuń
    2. "Jestę lincenjatę lub jestę magistrę"to określenie ironiczne.Hmm niestety zarezerwowane dla ludzi inteligentnych,z super bystrym pojmowaniem żartu...Nie można się tego raczej nauczyć.Pozdrawiam.

      Usuń
  21. Ja miałam to serum i spostrzeżenia miałam takie jak Ty - jest wydajne, skuteczne, nie skleja włosów, a aplikator jest bardzo przyjemny. No i ta cena :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Choć przyznam, że stosowałam też serum z jedwabiem z Sessio i było równie wspaniałe :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...