sobota, 7 września 2013

Foto mix #1

Witajcie! Po bardzo długiej przerwie postanowiłam powrócić do postów z cyklu Foto mix. Kiedyś publikowałam co tydzień taki post. Jednak teraz nie miałoby to sensu, z racji tego, że nie pisze tak często jak kiedyś. Ale postaram się, by taka notka ukazywała się przynajmniej raz w miesiącu. Bardzo lubię czytać i oglądać zdjęcia z takiej tematyki, więc mam nadzieję, że i Wam się spodoba. Zapraszam!


Wojskowa pizza :D. Mój tata z racji tego, że nosi mundur, zawsze jak zamówi pizze dostaje właśnie taką :D.


Ćwiczymy z Ewą. Uwielbiam to uczucie gdy leje się pot, ja ledwo oddycham i wszystko mnie boli. Multum endorfin :D.


 Sierpień skupił się głównie na Krakowie i Coke Live Festival. Niesamowicie piękne miasto i ogromna ilość wrażeń podczas koncertu. 




 Przez dwa dni pogodna niestety nas nie rozpieszczała. Pierwszego dnia padało. Całę szczęście drugi dzień okazał się być bezdeszczowy. Jeśli będziecie miały okazję skosztować owoców w czekoladzie to z całego serducha polecam! Sama planuję zrobić je sama w domu :).


Ostatniego dnia pobytu w Krakowie wybraliśmy się na małe zwiedzanie. Nocowaliśmy u moich znajomych i oni też na samym początku naszego przyjazdu nas oprowadzali. Jednak chcieliśmy trochę pobyć i pochodzić sami po tym mieście i właśnie przed powrotem do Warszawy pospacerowaliśmy trochę. Wybierając się przy tym na kawę i przepyszne krakowskie precle. 


Każdy uczestnik otrzymała taką mini książeczkę z wszelkimi przydatnymi informacjami.


W sierpniu tego roku minęło mi dwa lata bycia z G. Oto prezenty od niego:




Przyznam, ze byłam dość zaskoczona. Po pierwsze wielkością torby (stwierdził, że tylko ta mu się spodobała). Po 2. nie spodziewałam się dostać koca. Chociaż z racji tego, że jestem zmarźlakiem mogłam się tego spodziewać. Jest strzałem w dziesiątkę :D. Jest tak cudowny, że od razu się w nim zakochałam. Ciepły, lekki i niesamowicie miękki. Praktycznie się z nim nie rozstaję. Kolejne było pudełko na różni drobiazgi przypominające książkę. Uwielbiam takie dodatki :D. No i ostatnia rzecz, która niemiłosiernie mnie rozbawiła. A mianowicie otwieracz do puszek. Jak to powiedział G. "W razie czego jakby go nie było i bym nie musiała się sugerować puszkami podczas zakupów". Ci mężczyźni :D.


Moje odkrycia spożywcze. Sorbety z Biedronki. Prze- prze- przepyszne. Ciasteczka z czekoladą Milka w rozmiarze XXL. Pychota! Herbata Lipton z smaku jagodowych muffinek. Smakuje i pachnie obłędnie! No i wino. Nie pomyślałabym, że mi ono posmakuje. Piję wytrawne i półwytrawne. A Carlo Rossi zawsze kojarzyło mi się ze słodkimi. Nic bardziej mylnego. To jest naprawdę dobre :D.

Jak się Wam podoba takie podsumowanie?

17 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Hehe :). Jak ją zobaczyłam to nie mogłam przestać się śmiać :D.

      Usuń
  2. u mnie też niedawno stuknęły 2 lata z moim lubym :)
    życzę Wam kolejnych lat :)

    OdpowiedzUsuń
  3. z przyjemnością zjadłabym taką właśnie wojskową pizze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Róże są piekne :) a pizza wyglada smakowicie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ten koc musi być mięciusi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo miękki :). Mam ochotę non stop się do niego tulić :D.

      Usuń
  6. pizza uwielbiam, piękne róże :) chciałam w tym roku na Coke być i na Florence ale się ni udało :.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że Ci się nie udało, bo była świetnie :).

      Usuń
  7. Miło, że Kraków Ci się podoba :) Ja Coke słyszałam przez okno ;)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...