środa, 13 listopada 2013

O dwóch z pozoru identycznych masłach do ciała

Witajcie! Wczoraj miał być post o moich zdenkowanych produktach. Ale taka ze mnie gapa, że nie zauważyłam braku ich zdjęć. Niestety rano zwykle nie mam czasu na to, ale już jutro przyjdę do Was z takim postem.

Natomiast napiszę dzisiaj o dwóch masłach Tutti Frutti. Jeden karmel i cynamon, a drugi kiwi i karambola. Sądząc po tytule posta, z którymś z nich musi być coś nie tak. Domyślacie się może który to?
 Masło karmel i cynamon znam już od dobrych 4 lat. Pierwsze zwoje opakowanie kupiłam będąc na pierwszym roku licencjatu. Wtedy jeszcze miało opakowanie które możecie zobaczyć po lewej stronie poniższego zdjęcia. Wtedy w okresie jesienno zimowym zużyłam ich chyba 5 opakowań. Później mi się znudziło i właśnie jakiś miesiąc temu postanowiłam znowu do niego powrócić. Miałam jeszcze wersję liczi i rambutan , ale bardzo nie przypadłą mi do gustu. Niestety nie mogę powiedzieć na 100% bo na starszym opakowaniu nie mam etykiety, ale na moje oko pojemność jest taka sama (275 ml). Całe szczęście nowa wersja nie jest gorsza od swojej poprzedniczki.
Uwielbiam takie opakowanie kosmetyków do ciała. Może i jest niehigieniczne, ale umożliwia wydobycie produktu do samego końca. Jak widać konsystencja obu maseł jest identyczna. Z taką różnicą, że kiwi i karambola zawiera czarne drobinki, które mają masować ciało. Ja tego nie zauważyłam. Zapach tego pierwszego totalnie zawładnął moim sercem. Jest idealny na porę jesienno- zimową, który przywodzi mi na myśl korzenne ciasteczka. Utrzymuje się też bardzo długo na skórze. Nie raz słyszałam od współlokatorki czym się tak wysmarowałam, bo pięknie pachnie a było to dobre 3-4 godziny po jego nałożeniu. Zaś kiwi jest niesamowicie sztucznie i przesłodkie, bardzo nienaturalne, podobnie do wersji z liczi. Więc po nie z pewnością nie sięgnę po raz drugi.

Jeśli chodzi o stopnień nawilżania. Pod tym względem nie jestem bardzo wymagająca, bo moja skóra nie jest sucha. Więc podejrzewam, że przy suchej niekoniecznie by się sprawdził. Może by sał radę przy stosowaniu rano i wieczorem. Ciężko jest mi powiedzieć... Przy używaniu raz dziennie wystarcza na jakieś 4 tygodnie.
Miałyście może któryś z nich? A może macie jakieś godne polecenia masło do ciała idealne na okres jesienno- zimowy? Czekam na Wasze propozycje i... zapraszam na mój FB

Buźka!

21 komentarzy:

  1. ja z tej serii uwielbiam mango&brzoskwinia :) zakupiłam ostatnio jeżyna&malina ale zapach mi niestety nie pasował

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mango i brzoskwinie skusze sie wiosna :). Z tego wzgledu, ze w okresie jesienno- zimowym wole korzenne zapachy.

      Usuń
  2. O nieee, znowu te czarne drobinki:/ Miałam ochotę (po skończeniu obecnych mazideł) zakupić sobie wersję z kiwi, bo spodobał mi się zapach olejku do kąpieli, ale w takim razie chyba się na niego nie zdecyduję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te czarne drobinki sa masakrycznie denerwujace :/.

      Usuń
  3. Nie miałam żadnego z tych maseł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam maslo cynamonowo-karmelowe.

      Usuń
  4. Nigdy jeszcze nie ich nie miałam ;) ale kuszą nie powiem ja w tej chwili uwielbiam truskawkowe masło z Joanny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei nie mialam tego truskawkowego :p.

      Usuń
  5. Nie znam, nie miałam ich nigdy. Od siebie mogę polecić kakaowe masło/krem do ciała isany :) świetnie nawilża i ma obłędny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam ale starszą wersję z mango i jakoś tak...początkowo super, piekny zapach, fajnie nawilża, a teraz mam ponad połowę opakowania i nie moge jej zużyć :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow. Ale dlaczego? Zapach Ci sie znudzil czy dzialanie jest nie takie jak trzeba?

      Usuń
  7. Znam zapach tego arbuzowego, bo miałam peeling i faktycznie jest sztuczny i słodki, z peelingiem można było wytrzymać bez problemu, bo miał krótki kontakt ze skórą, ale z masłem nie dałabym rady ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja miałam właśnie liczi i jak dla mnie było idealne ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie miałam jeszcze znadnego produktu z tej firmy, ale bardzo kusi zapachami.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapach kiwi generalnie wydaje mi się ciężki do uchwycenia, więc większość zapachów mających to kiwi imitować pachnie sztucznie. Karmel i cynamon, co za rozgrzewająco-słodkie połączenie. Uwielbiam takie zapachy szczególnie te w serii Sweet Secret i Tutti Frutti, składem nie powalają, ale co tam, pachną tak cudownie, że można na to przymknąć oko :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...