wtorek, 21 stycznia 2014

Odkrycia roku 2013

Witajcie! Czytając Wasze blogi z odkryciami roku 2013 chciałabym się podzielić z Wami moimi. Co prawda w tym roku Ameryki nie odkryłam i są to produkty które większość z Was kojarzy i zna z własnej autopsji. Ale pech chciał, że zawładnęły moim serduchem i w najbliższej przyszłości z nich nie zrezygnuję.

Tak oto wyglądają moje zeszłoroczne odkrycia:


Nie jest tego dużo.


Lakiery Essie. Dwa kupiłam w sklepie Kosmetyki Z Ameryki, natomiast dwa kolejne w na 40% przecenie w Super Pharm. W mojej kolekcji są to lakiery, które najdłużej utrzymują się na paznokciach do tego schną w ekspresowym tempie. Jak dla mnie ideał. Już nie mogę się doczekać, aż wykuruję swoje pazurki i będę mogła je malować.


Pomadka z balsamem firmy NYC. Również kupiona w sklepie Kosmetyki Z Ameryki, za całe 3.49 zł. Solidne opakowanie. Ma przepiękny zapach świeżego jabłka, do tego dobrze nawilża i daje piękny ciemno różowy (trochę fioletowy) kolor. Co prawda ma delikatne złote drobinki, ale nie są one nachalne i zdecydowanie ich nie czuć. Z pewnością podczas następnych zakupów w tym sklepie, do koszyka wpadnie parę sztuk. Btw. Mam nadzieję, że wybaczycie mi umorusane opakowanie...


Mój nr 1 wśród olejów do włosów.  Uwielbiam jego konsystencję, która zwykle stała w kontakcie ze skórą dłoni przechodzi w stan ciekły. Włosy po nim są niesamowicie gładkie, lśniące i miękkie w dotyku. Teraz nie wyobrażam sobie tego, jak mogłam nie olejować włosów. Trzeba tylko pamiętać by olej był nierafinowany.

 
Oczyszczający żel do skóry tłustej i wrażliwej, który kupiłam zupełnie w ciemno. Jak się później okazało był to strzał w dziesiątkę. Jeden z lepszych żeli jaki kiedykolwiek działa. Bardzo dobrze oczyszcza, domywa pozostałości makijażu, nie podrażnia i nie ściąga. Do tego jest niesamowicie wydajny. Razem ze ściereczką muślinową działają cuda!


 Krem Bambino odkryłam dzięki Nissiax83. Trzeba przy tym pamiętać by był on z tlenkiem cynku. Używam go na noc. bardzo dobrze radzi sobie z ewentualnymi rankami, podrażnieniami czy małymi krostkami. Kosztuje niewiele, a jest bardzo wydajny. Używam go od ok. 2 miesięcy i jeszcze nawet nie zużyłam połowy. Zdecydowanie polecam!


Masła do ciała z TBS z pewnością znacie. Niestety ja byłam na tyle zacofana, że te oto trzy masełka były moimi pierwszymi. Pierwszy raz spotkałam się z tak "maślaną" konsystencją, którą wręcz uwielbiam! Pachną obłędnie, do tego bardzo dobrze nawilżają. Jedyną ich wadą jest cena. Jak na polskie warunku są zdecydowanie za drogie. 

Ciekawa jestem Waszych opinii.

Buźka!
 

32 komentarze:

  1. Miałam ten olej kokosowy, ale u mnie się nie sprawdził. To pewnie przez moją porowatość włosów, bo mam średnią w kierunku wysokiej. A o Essie słyszałam dużo pozytywnych opinii, ale sama jeszcze nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe :). U mnie całe szczęście spisuje się idealnie :). Natomiast jeśli chodzi o Essie ja słyszałam, ze zależy od paznokci. Na jednych otrzymują się bardzo dobrze, a na tych tłustszych już niekoniecznie..

      Usuń
  2. Essiaki mam I uwielbiam, pomadko szminke tez z NYC mam i również uwielbiam :) do tego olej kokosowy tez mam I uwielbiam. Widzę ze mamy podobne gusta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że po raz kolejny okazuje się, że mamy bardzo podobny gust :).

      Usuń
  3. Essie to również moja miłość. Lubię w nich świetne kolory i mega szybkie schnięcie, co przy malowaniu paznokci o północy jest mocną zaletą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo jak Ty! Jeszcze jak mogłam malować swoje paznokcie to również malowałam nocą. Ewentualnie, sporadycznie rano. Także ogromny plus za ich schnięcie :).

      Usuń
  4. mam ten olej od dawna, ale nie lubię olejowania i nie mogę się zmusić do zużycia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo z nim zachodu, ale warto to robić. Włosy po olejowaniu są genialne! :)

      Usuń
  5. Mam tylko jedno masełko TBS, bo u mnie są totalnie niedostępne, a i cena niezbyt przystępna. Mimo wszystko uwielbiam je i liczę, że to nie ostatnie:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te ze zdjęcia są moimi pierwszymi masełkami z TBS i też liczę na to, że nie będą moimi ostatnimi. Ale ze względu na cenę będę ich wyczekiwać na jakiś promocjach :).

      Usuń
  6. Uwielbiam essie a do masełek niestety nie mam dostępu :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w końcu otworzą sklep on- line lub więcej stacjonarnych.

      Usuń
  7. Jedyne co stąd znam to krem bambino, który kojarzy mi się z dzieciństwem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej, na co dokładnie pomaga ten olej (jak go używać)? Gdzie go kupiłaś ? Zaciekawił mnie, a ja kocham zapach kokosu i szukam czegoś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od razu Cię uprzedzam, że nie czuć zapachu kokosa :P. Używam go do olejowania włosów. Nakładam go na moje kudełki na parę godzin, później myję szamponem bez SLSów, a później zwykłą odżywkę. Efekty widać najwcześniej miesiąc po stosowaniu olejowania. Ale po pierwszym widać, że są o niebo gładsze :).

      Usuń
  9. Ja muszę wreszcie skusić się na zakup tego oleju kokosowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio widziałam, że ten co, który mam pojawił się w Carrefour'ze :).

      Usuń
  10. Masełka z TBS jeszcze żadnego nie miałam, ale mam nadzieję, że w tym roku uda mi się jakieś upolować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ta pomadka wygląda bardzo ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo (jak tylko zrobię zdjęcia w normalnym, dziennym świetle) pojawi się na blogu post o nich :).

      Usuń
  12. Nie mam jeszcze żadnego z lakierów Essie ale bardzo mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Krem bambino jest jeszcze odkryciem mojego dzieciństwa :D Nie rozstaje się z nim odkąd skończyłam 6 rok życia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow. To masz niesamowicie długo staż z nim :D.

      Usuń
  14. Zaciekawił mnie ten olej w dużym słoiku. Pierwszy raz widzę cosik takiego. :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam Cię do olejowania nim włosów :).

      Usuń
  15. Muszę spróbować masełek z TBS:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też się przymierzam do zakupów na "kosmetyki z ameryki", ale póki co oszczędzam :) masełka z TBS muszę wreszcie kupić! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze jak robię tam zakupy to staram się i przypominam sobie o istnieniu czegoś takiego jak umiar. Ale... jakoś zawsze o tym zapominam...

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...