wtorek, 14 stycznia 2014

Projekt denko: Grudzień

Witajcie! Czas najwyższy zaprezentować Wam moje grudniowe zużycia. Będzie krótko i na temat :).


1. Ziaja: Maska kojąca z glinką różową=> chyba ich już zachwalać nie muszę. Zapewne każda z Was je zna i jest z nich zadowolona. U mnie nie ma miesiąca, w którym by się nie znalazły.

2. Perfecta SPA: maska- serum i wulkaniczny peeling do stóp=> mam ją już drugi raz. Tania i skuteczna.


3. Be Beauty: odmładzający krem do rąk
i
4. Tołpa: kremowe serum odmładzające do rąk

O tych kremach pisałam w przed ostatnim poście, który możecie przeczytać TUTAJ. Moim faworytem zdecydowanie jest krem z Tołpy. Niestety z biedronkowego kremu nie byłam zbytnio zadowolona i zużyłam go do stóp.


5. Bath & Body Works: żele antybakteryjne

Natomiast o tych żelach pisałam w ostatnim poście.Są zdecydowanie moimi faworytami i okryciami roku 2013. Przeczytacie o nich TUTAJ


6. Palmolive Aroma Therapy: żel pod prysznic
i
7. Be Beauty SPA: żel pod prysznic

Jak wiecie od żeli pod prysznic dużo nie wymagam. Ten z Palmolive moim zdaniem jest idealny na zimę. Natomiast ten z Biedronki jest jednym z lepszych jakie kiedykolwiek miałam okazję użyć. Tani, wydajny i do tego jego zapach... dość długo wyczuwalny po kąpieli. Z pewnością jeszcze kupię oba.
 
8. Tutti Frutti: peeling do ciała=> Numer 1 wśród tanich peelingów. Szkoda tylko, że z tej serii cukrowy (który znajdziecie poniżej) oraz wersja w większej butelce (o ile się nie mylę to są w zapachach kiwi i drugi liczi)nie dają sobie rady tak jak ten.


9. Nivea: krem=> już od kilku lat jest w mojej pielęgnacji. Używam go do demakijażu oczu. Niestety są one tak wrażliwe, że praktycznie nie tolerują płynów micelarnych czy mleczek. A dzięki niemu makijaż nawet wodoodporny "schodzi" idealnie.

10. Tutti Frutti: cukrowy peeling do ciała=>  do tego peelingu mam mieszane uczucia. Wszystko przez to, że pozostawia na ciele dziwny film..

11. Rimmel: Stay Matte=> stały bywalec mojej kosmetyczki. Może z czasem poszukam czegoś lepszego. Ale raczej nie będzie to szybko :P. TUTAJ znajdziecie jego recenzję.

12. Nivea Volume Sensation: lakier do włosów=> jeden z lepszych lakierów do włosów. W denku po raz któryś z kolei.



13. Revlon Colorburst: błyszczyk do ust=> TUTAJ przeczytacie jego recenzję. Byłam z niego niesamowicie zadowolona. Ale ma jedną wadę. Drobinki w nim zawarte są lekko wyczuwalne.

14. Nivea: Vitamin Shake=> pomadka ochronna, która daje lekko różowy kolor na ustach. Opakowanie solidne, cena przystępna i do tego dobrze nawilża. Czego chcieć więcej? :)

Miałyście może coś z tych kosmetyków?  

Ja tymczasem wracam do nauki. Sesja całkowicie mnie pochłonęła i daje się we znaki. Też tak macie, że nawet sufit wydaje się być interesujący gdy musicie się uczyć?


Buźka!

9 komentarzy:

  1. Ja również tak miałam, że jak trzeba było się uczyć to wszystko inne nagle wydawało się ciekawsze... ;) Spore denko, większości nie używałam... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! Nawet sufit wydaje się wtedy interesujący :).

      Usuń
  2. Ja mam w niedzielę zaliczenie z matematyki ;/ nagle mi się znalazło 13925863979697968 prac które są ważniejsze od nauki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bardzo lubię maseczki z Ziaji

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam peeling z tutti frutti, a co do tych cukrowych to niestety się zawiodłam, pięknie pachną ale są zbyt delikatny i za tłuste :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepsze są te w tych małych buteleczkach. Pozostałe nie są już tak dobre ;/.

      Usuń
  5. Ostatnio bardzo polubiłam peelingi do ciała Tutti Frutti :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...