wtorek, 28 stycznia 2014

Smakowo- ochronny niewypał

Witam Was cieplutko.  Za oknem śnieg więc pora najwyższa napisać o jakiś pomadkach ochronny. Z tych co prawda nie jestem wybitnie zadowolona, ale... 

Gdy 4 lata temu przeprowadziłam się do Warszawy odkryłam pomadki ochronne Lip Smacker. Są to "smakowe" pomadki o ogromnej wariantach, np. Coca Cola, Sprite, Fanta etc. W tamtym okresie zużyłam chyba z 10 opakowań i zaraziłam nimi kilka koleżanek. Wtedy wszystko było okay. Nie wiem czy byłam mniej wymagająca, czy może teraz przykuwam do szeroko pojętej pielęgnacji większą wagę. Niestety dzisiaj Lip Smackery nie powaliły mnie na kolana. 


Kupiłam je na promocji w Biedronce. Wybór był ograniczony do trzech smaków.  Zdecydowałam się na te poniżej. Plus za jego opakowanie, które gwarantuje nam to, że niepożądane osoby nie wciskały tam swoich paluchów.


W czasie użytkowania papier/ folia lekko się ściera. Nie wiem czy mi trafiło się jakieś uszkodzone opakowanie czy może są one tak słabe, ale często wysuwał mi się sztyft gdy pomadka była zamknięta. Skutkiem czego spora jej część lądowała na nakrętce. Do tego ta o smaku Sprite'a cały czas się kruszyła.


Jeśli chodzi o jej działanie to mogę powiedzieć, że jedynie nabłyszcza usta. Nawilżanie jest znikome. ręcz wszystko idzie w odwrotną stronę. Nakładamy ją zimą na usta, oblizujemy je z racji tego, że mają dobry smak, a nasze wargi pękają przez co nie wyglądają zbyt estetycznie. Fakt faktem ich zapach i smak prawie idealnie przypomina słynne napoje. Ale czy warto ją kupować tylko dla tego zapachu i smaku?

Decyzję pozostawiam Wam. A co Wy sądzicie o nich? Sprawdzają się na Waszych ustach zimą? 

Buźka!

27 komentarzy:

  1. ja podejrzewam, że mogli trochę skład zmienić z tymi co kiedys były dostepne.....niestety firmy często tak robią....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że tego nie brałam pod uwagę.. Bardzo możliwe. Szkoda, że nie mam okazji porównać tych co mam teraz z tymi co miałam parę lat temu ;/.

      Usuń
  2. dobrze ze się wtedy na nie nie skusiłam

    OdpowiedzUsuń
  3. ja kupiłam tą w sztyfcie o zapachu Coli, a Sprite kupiłam w opakowaniu w kształcie kapsla :) jeżeli chodzi o sztyft to nic mi się nie psuje, działa bez zarzutu, ale smak i zapach jest taki sobie :( ładnie pachnie TYLKO w opakowaniu, na ustach już śmierdzi...poza tym ciężko się go aplikuje, jakoś nie chce rozsmarować mi się na ustach :( nie wiem jak ja zużyję te produkty :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już całe szczęście je zdenkowałam :D.

      Usuń
  4. Dobrze wiedzieć, miałam je kupić ale po Twojej opinii sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może te dostępne w innych sklepach będą lepsze :).

      Usuń
  5. chyba miałaś wadliwe opakowanie, ja mam smak Coca Cola i używam od początku grudnia. Wieczorem i gdy jestem w domu usta smaruję masłem shea. Smakowa pomadka tak naprawdę tylko pachnie. Przyjemnie. Daje nawilżenie i ochronę ale nie jest wystarczająca na mroźną pogodę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe. Ale fakt, faktem na zimę się nie nadaje ;/.

      Usuń
  6. Szkoda że okazały się mało skuteczne jakoś nie kusiły mnie te pomadki zawsze sięgam bo bardziej treściwe i nie zwracam uwagi na zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z reguły nie zwracam uwagi na smak, ale że te parę lat temu się u mnie sprawdzały to chciałam skorzystać z promocji. Szkoda tylko, że okazały się niewypałem..

      Usuń
  7. szkoda, ze nie działają jak powinny. Kilka razy prawie się na nie skusiłam właśnie na promocji w Biedronce, ale dobrze, że jednak odkładałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś zastanawiałam się nad ich zakupem, ale w konsekwencji zdecydowałam się na tradycyjna pomadkę. Teraz nie żałuję.

    OdpowiedzUsuń
  9. Parę lat temu w moim liceum był wielki boom na smackery, koleżanka przywiozła mi kilka z GB i cóż, natłuszczone usta, lekko błyszczące. Nic ciekawego. Poza tym jeden rozpuścił mi się totalnie kiedy postawiłam go na komputerze:D Także rozumiem czemu ci się nie spodobały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem jest to bardziej gadżet niż kosmetyk, który pomoże.

      Usuń
  10. A ja jakoś takich smakowych nie za bardzo lubię pomadek, nie lubię ich zjadać, ale jeśli chodzi o pomadki to polecam Ci Baby Lips Maybelline tą klasyczną godna polecenia dobrze nawilża usta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się przekonałam, że już z nich wyrosłam. A tą z MN z pewnością przetestuję :). Wiele osób ją chwali :).

      Usuń
  11. Ja mam fantę pomarańczową, kiedyś miałam jeszcze truskawkową i winogronową. Uwielbiam te pomadki, nawilżają, za żadne skarby nie wysuszają mi ust, a może dlatego, że ich nie oblizuję? ;p W każdym razie mi wcale nie przeszkadzają, są przyjemne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś byłam z nich mega zadowolona. Zużyłam chyba z 8 opakowań.. Ale teraz już raczej je sobie odpuszczę :P.

      Usuń
  12. Schowaj te pomadki do zamrażalki, a po całym dniu wyjmij. Ponieważ problemem może być to, że pomadki mogły się stopić. Ja tak zrobiłam ze zwykłą pomadką ochronną i przez 2 dni mi normalnie funkcjonowała:))

    Zapraszam do mnie :))
    http://staystrong-vikii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapamiętam ten trick na przyszłość :). Tamte już zużyłam :P.

      Usuń
  13. ja swoją zakupiłam chyba we wrześniu i o ile napisy się całkowicie starły i opakowanie wygląda jakby przeleciało po nim stado koni, o tyle działanie ma tak samo cudowne jak zawsze:) może trafiła Ci się jakaś felerna partia, albo, skoro oblizujesz w nich usta, to zostaw je na zimę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że może trafiłam na felerną partię + moje oblizywanie i efekt murowany..

      Usuń
  14. Ja miałam winogronową Fantę. Smak i właściwości bardzo przypadły mi do gustu, aczkolwiek nie jest to pomadka ochronna na zimę. Jeśli chodzi o wysuwanie sztyftu czy kruszenie, nie zanotowałam czegoś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie musiałam trafić na felerne opakowanie ;/.

      Usuń
  15. Może to była partia przygotowana dla Biedronki. To by sporo tłumaczyło.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...