poniedziałek, 24 marca 2014

Mydła Bath & Body Works

Witam Was serdecznie! Jakiś czas temu zrobiło się głośno w blogosferze na temat mydeł do rąk z Bath & Body Works. Trochę się o nich naczytałam i nie byłabym sobą gdybym się na nie nie skusiła. Akurat w tamtym czasie były przeceny, więc tym bardzie szkoda byłoby nie skorzystać. 

Zdecydowałam się na dwie wersje mydeł. Jedno w piance o zapachu Seattle Hazelnut Latte oraz peelingujące Winter Candy Apple.


Skład:




Mydło w piance ma trochę większą pojemność (259 ml), peelingujące (236ml). Od tego typu produktów nie oczekuje zbyt wiele. Liczy się tylko to by nie wysuszały skóry dłoni. Z racji tego, że naczytałam się o tym jak strasznie wysusza dłonie, podchodziłam do nich ze sporą rezerwą. Całę szczęście, że u mnie nie zaobserwowałam czegoś takiego. Uff! Oba mydła używane jednocześnie wystarczyły mi na 1,5 miesiąca. Miałam lekki problem z wydobyciem końcówki peelingującego mydła przez to, że pompka jest trochę za krótka. Największą ich zaletą jest oczywiście zapach, który utrzymuje się dość długo na dłoniach. Zapachy są tak piękne, że mogłabym bez przerwy wąchać dłonie.Szczerze mówiąc nie mogę się zdecydować, którą formę bardziej lubię.

Za swoje mydła zapłaciłam po 18 zł na przecenie. Przed przeceną kosztowały 29 zł. Nie wiem jaka jest ich cena teraz, ponieważ Bath & Body Works uwielbiają podwyższać ceny, zwłaszcza na okres przecen. Bardzo przypadły mi one do gustu, niestety z racji na cenę będę sięgać po nie tylko i wyłącznie na przecenach. Moim zdaniem 29 zł za mydło do rąk jest ceną wziętą z kosmosu, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że w USA jest to zwykła sieciówka.

Używałyście może mydeł B&BW? Które bardziej przypadły Wam do gustu? 

Pozdrawiam!

25 komentarzy:

  1. Mydła wyglądają dość ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko wyglądają, muszą pięknie pachnieć. Lubię orzechowe aromaty :)

      Usuń
  2. uwielbiam te mydełka, choc tych zapachow co ty masz nigdy nie miałam :) są świetne do zmywania makijażu z rąk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak robiłam. Używałam do tego peelingującego mydła :).

      Usuń
  3. Z B&BW mam jedno mydło w piance w wersji cucumber melon, dobrze się sprawuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W przyszłym tygodniu dostanę swoje zamówienie z b&bw :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamówiłaś je wtedy w masowym zamówieniu z USA? :D I na co się skusiłaś?

      Usuń
  5. Lubię te mydełka za skuteczność i przyjemność używania, ale niestety mają swe minusy w postaci wydajności i ceny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Wydajność można byłoby przeboleć, ale ceny już niekoniecznie...

      Usuń
  6. Faktycznie cena to przesada...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A "najlepsze" w tym wszystkim jest to, że notorycznie podnoszą ceny..

      Usuń
  7. Wiele już o nich czytałam, szkoda, że ceny odstraszają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. 30 zł za mydło to lekka przesada..

      Usuń
  8. Ciekawe mydełka, nie stosowałam ich jeszcze

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie używałam kosmetyków tej marki i nie mam do nich dostępu, więc raczej nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Seattle Hazelnut Latte musi pachnieć obłędnie. Jeszcze nie miałam nic z B&BW, ale szykuję się właśnie na mydła i żele antybakteryjne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak właśnie pachnie :). Szczerze mówiąc z tych dwóch jeśli chodzi o zapach to najbardziej mi się podoba :).

      Usuń
  11. Ja niestety nie mam dostępu do sklepu B&BW ale jak tylko miałabym okazję na pewno kupiłabym piankę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny blog :)

    Obserwuję i czekam na rewanż: http://dawidkwiatkowski-opowiadanie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja będąc w Warszawie, w zeszłym roku pokusiłam się o żele pod prysznic, nawet dwa, gdzie jeden kosztował 39 zł. Jak za żel to dla mnie dość kosmiczna cena, ale była promocja, że kupując trzy rzeczy płacisz tylko za dwie i jakoś te 39 zł. trochę się rozmyło :D. Generalnie bardzo lubię ten sklep i strasznie żałuję, że nie ma go we Wrocławiu, bo jest szansa, że byłabym tam częstym gościem, a tak to trzeba robić zapasy podczas warszawskich wycieczek :D. Ew. prosić warszawskie koleżanki ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W razie czego bez problemu zwracaj się do mnie :). Natomiast jeśli chodzi o ceny, to mają je kosmiczne, a szkoda. Zapachy są cudowne i gdyby nie wysoka cena to ja z kolei byłabym tam kilka razy w miesiącu :P.

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...