poniedziałek, 22 września 2014

O tym jak zrezygnowałam z peelingu.

Witajcie! Blog standardowo pokrywa się kurzem. Przez ostatnie dwa tygodnie wyjątkowo nie miałam czasu. Były to zwariowane dwa tygodnie- w pozytywnym i niestety negatywnym sensie. 

Dzisiejszy post będzie dotyczył tego jak zmieniłam swoją codzienną pielęgnację. Tytuł może być mylący. Oczywiście, że złuszczam naskórek, ale odstawiłam drogeryjne zdzieraki, a peelingu kawowego niestety z lenistwa nie robię. 

Zastanawiacie się o czym mowa? Bohaterką dzisiejszego wpisu jest rękawica Kessa. 


Zdjęcie jest wykonane świeżo po kupieniu. Później zobaczycie zdjęcie jak wygląda teraz po 2 miesiącach użytkowania.

Parę miesięcy temu, będąc na spotkaniu bloggerek we Wrocławiu pierwszy raz usłyszałam o rytuale pielęgnacji ciała, który nazywa się Hammam. Polega on na głębokim oczyszczeniu skóry ciała. Dzięki niemu skóra o wiele lepiej wchłania różnego rodzaju balsamy czy oleje. Niestety szybko wyleciało mi to z głowy i po jakimś czasie zupełnie przez przypadek ponownie usłyszałam o nim. Tym razem w blogosferze. 

Przez jakiś czas zastanawiałam się czy aby na pewno jest warta zakupu. Jednak postanowiłam zaryzykować i nie żałuję! Drogeryjne peelingi i jakiekolwiek inne poszły w niepamięć. Bo po co je używać skoro rękawica wystarcza w zupełności + tracę mnie j czasu po prysznicem?

Moja rękawica po dwóch miesiącach wygląda tak: 


Napisy się lekko starły i jest troszeczkę bardziej rozciągnięta. Jednak nie straciła swoich właściwości. Jedną ważną rzeczą jest to, żeby po kupieniu przeszyć ją na szwach, po w trakcie użytkowania może się rozpruć. 

Swojej rękawicy używam praktycznie codziennie. Z wyjątkiem dnia po depilacji. Używam jej jak normalnej myjki/ gąbki zaczynając od stóp a kończąc na szyi. Niestety nie wykonuję całego procesu Hammam. Mam w domu czarne mydło, ale jakoś boję się go użyć ze względu na zapach. Materiał z jakiego jest wykonana jest dość szorstki, ale dzięki temu moim zdaniem idealnie radzi sobie z martwym naskórkiem.

Warto jeszcze wspomnieć o tym, że po umyciu się rękawicą wszelakie oleje czy balsamy wchłaniają się idealnie i o wiele szybciej zauważyłam rezultaty. Zwłaszcza jak używam kosmetyków antycellulitowych.

Moim zdaniem jeśli jeszcze się zastanawiacie czy ją kupić , to  czym prędzej idźcie do sklepu. Jest niesamowita i przystępna cenowo. 

A jakie Wy macie sposoby na pielęgnację swojego ciała? 

Ściskam Was serdecznie!

Do usłyszenia! :*

27 komentarzy:

  1. Ja jednak zostane przy peelingach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam taką rękawice :) A Hammam polecam...fakt-mydło nie pachnie zachęcająco, ale cały zabieg jest naprawę przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A powiedz mi jak jest po umyciu się czarnym mydłem? Czuć jego zapach? :)

      Usuń
  3. Moim numerem jeden pozostaje narazie peeling kawowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam za to, że chce Ci się go robić :). Ja bym się bała, że odpływ mi się zatka :P.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Kosztuje niecałe 20 zł, więc można zaryzykować :).

      Usuń
  5. Wow! Nie słyszałam nigdy o takiej rękawicy :) Ja używam różnego rodzaju peelingi i kremy :)

    Obserwuję od dłuższego czasu :)
    http://luxwell.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas są takie rękawiczki, dosłownie rękawiczki, szorstkie, może nie tak mocno jak ta która prezentujesz, ale używałam swego czasu i tez lubiłam, bo nie używałam peelingu. Ale wróciłam dł tradycyjnej amerykańskiej myjki ;) a peeling używam rzadko, bo mój prysznic zazwyczaj jest w pośpiechu albo tuż przed snem i nie mam energii na peeling.

    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej a jaka jest tradycyjna amerykańska myjka? :P Masz na myśli te rękawice, które można kupić w drogeriach? Ta rękawica to zupełnie co innego :P.

      Usuń
    2. Przekonalam sie wlasnie na wlasnej skorze, ze to cos innego niz tamte rekawice :P

      Usuń
    3. Hehe. A nie mówiłam :P. Jesteś zadowolona?

      Usuń
  7. A myślałam o tym jaką by tu porządną rękawicę zdzierającą można kupić (trafiałam do tej pory na same miękkie!). Szczerze to peelingi to nowoczesny wymysł, odkąd pamiętam moja mama używała do ciała szorstkiej gąbki. Rękawice są jednak wygodniejsze w użyciu. Gdzie mogę taką dostać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Tylko nakładanie dodatkowej chemii na ciało :/. A ta rękawica jest naprawdę dobra :). Swoją kupiłam na wysepce sklepu Maroko sklep :).

      Usuń
  8. To super alternatywa dla peelingów. Ekonomicznie i bardzo skutecznie. A z czarnym mydłem warto spróbować, bo na pewno efekt złuszczania by Ci się spodobał. Ja zakochałam się w czarnym mydle, a zapach uważam za nawet ciekawy:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się przemóc :). Bo ten zapach skutecznie mnie odstrasza :P.

      Usuń
  9. Ja poluję na tę rękawicę, ale i zapewne łączyłabym ją z peelingami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. on a jest mega szorstka, wiec chyba to bylby koniec swiata z peelingiem :P

      Usuń
    2. Dokładnie :). Blanka też lubię porządne zdzieranie, a ta rękawica idealnie sobie radzi w pojedynkę :).

      Usuń
  10. Mam podobna rękawice ale uzywam na przemian i rekawica i peeling

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :). Ja nie żałuję, że zrezygnowałam z peelingów :).

      Usuń
  11. Nigdy nie używałam żadnej tego typu rękawicy , muszę to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...