wtorek, 24 czerwca 2014

Książkowe podsumowanie miesiąca cz. 3

Witajcie! Nie było mnie sporo czasu z przyczyn zdecydowanie technicznych. Walka z operatorem bywa męcząca. Koniec końców nareszcie mam dostęp do internetu. Co w sesji jest dość istotne. Z egzaminami jestem już na półmetku. Z dziewięciu egzaminów zostały mi jeszcze 3 i w następny poniedziałek po 12 będę już miała wakacje. W tę sobotę idę na wesele siostry, więc jeśli będziecie ciekawe co miałam na sobie to dajcie znać :).

Mój "wielki" internetowy powrót zacznę od przeczytanych książek.


"Alibi na szczęście, "Krok do szczęścia", "Zgoda na szczęście" i "Szczęście w cichą noc" => Anna Ficner- Ogonowska

Kilkutomowa opowieść o nauczycielce języka polskiego w pewnym liceum w Warszawie. Główna bohaterka Hania w jednym dniu traci wszystko- rodzinę, męża. Zostaje przy niej jej adoptowana siostra i dawni znajomi. Świat się dla niej kończy. Aż pewnego dnia spotyka Mikołaja... Więcej Wam nie zdradzę. Musiałybyście same ją przeczytać. Przyznam szczerze, że pierwszy tom zawładnął mną niesamowicie. Książkę przeczytałam jednym tchem i od razu zabrałam się za drugą część. Niestety w jej trakcie powoli zaczęłam się nudzić i wkurzać na niezdecydowanie głównej bohaterki i podejście "chciałabym ale się boję" i "poużalam się na siebie jeszcze trochę". Ostatnią, dodatkową i najkrótszą książkę, a bardziej opowiastkę męczyłam niesamowicie długo...


"Steve Jobs człowiek, który myślał inaczej" => Karen Blumenthal 

Krótka i streszczona biografia założyciela firmy Apple. Przed przeczytaniem nie powiedziałabym, że Jobs ukrywał w sobie tak naprawdę dwie różne osoby. Z jednej wielki wizjoner, a z drugiej dzięki zdobywaniu sympatii ludzi wykorzystywał ich do swoich zadań. Był niesamowicie wymagającym szefem. Po przeczytaniu tej książki z pewnością sięgnę po jego kolejną biografię, by dowiedzieć się o nim jeszcze więcej.

"Przepiórki w płatkach róży" i "Malinche. Malarka słów" => Laura Esquivel

Obie książki są moim zdaniem bajkami dla dorosłych, które w każdym słowie przepełnione są magią.  Wbrew pozorom nie ma w tym niczego złego, bo dlaczego powinniśmy się źle czuć, gdy chcemy oderwać się od naszej rzeczywistości?  Książki są bardzo krótkie, więc bez problemu można je przeczytać w jeden wieczór.

Pierwsza z nich opowiada o pewnej młodej kobiecie, która ze względu na rodzinną tradycję musi się opiekować matką do końca jej dni. Ma nie być jej dane spędzić swojego życia u boku kochającego mężczyzny. Swój smutek koi w przygotowywaniu różnych potraw, które w niewyjaśniony sposób
oddziałują na osoby, które je spożyją.

Opowieść o kobiecie z legend azteckich. Niewolnicy, która wielokrotnie przechodziła z rąk do rąk co i rusz nowych właścicieli. Koniec końców trafia do pewnego Hiszpana, który podbija ziemie dzikich ludów.  Kobieta zostaje jego tłumaczką i kochanką. Opisane są rzezie i wojny z dzikimi plemionami.

"Jeden dzień" => David Nicholls

Zdecydowanie mój faworyt spośród przeczytanych wyżej książek. Jakoś ponad rok temu do kin wszedł film o tym samym tytule. Wzruszająca historia dwojga przyjaciół, którzy darzyli się miłością charakterystyczną dla płci przeciwnych. Niestety brak odwagi i różne zdarzenia losowe doprowadziły do tego, że każde z nich ułożyło sobie życie w zupełnie inny sposób. Gdy Dex robił karierę w telewizji, Emma pracowała w podrzędnej restauracji i na odwrót. Przez 15 lat swojej przyjaźni utrzymywali ze sobą kontakt. W kocu postanowili dać sobie szanse jako para, po pewnym czasie wzięli ślub. Niestety los bywa okrutny i nie dał im możliwości zestarzenia się razem. Dawno się tak nie popłakałam przy czytaniu książki. Jeśli macie ochotę ją przeczytać, to zdecydowanie polecam :).

I to by było na tyle. Bardzo się cieszę, że w końcu powróciłam do blogosfery. Nawet nie wiecie jak mi brakowało czytania Waszych blogów i komentowania ich, pisania postów i sprawdzania poczty. Całe szczęście i mam nadzieję, że większe przeciwności mam już za sobą.

Ściskam Was serdecznie i do usłyszenia w następnym poście!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...