poniedziałek, 16 marca 2015

Projekt denko #1/2015

Witajcie! Do łask mojego bloga w końcu po wielu miesiącach banicji powrócił projekt denko. Bardzo lubię czytać tego typu posty, z racji tego, że widzę przykładowo jak dana osoba zużywa recenzowane produkty. Moje denko nie będzie miało charakteru miesięcznego. Pojawiać się będzie dopiero po tym jak puste opakowania będą się prosiły o sfotografowanie, bo torebka będzie dla nich za mała :D.

Od dłuższego czasu staram się zużywać swoje zapasy i kupować kosmetyki na bieżąco. Na samym początku było to tłumaczone zbliżającą się przeprowadzką. Jednak podczas przeprowadzki okazało się, że mam mam naprawdę multum szpargałów. W końcu muszę coś z tym zrobić! 

Ale przejdźmy do rzeczy. Część z tych kosmetyków w końcu doczeka się recenzji. Zwłaszcza, że na stałe wpisały się do mojej kosmetyczki. Jednym z takich perełek , o których pisałam w ulubieńcach roku 2014 jest:



Emulsja do mycia twarzy z Alterry => oczyszczam nią twarz z samego rana. Co prawda pozostawia ona delikatny film na twarzy, ale o dziwo jest on nawet przyjemy. Na dniach powinna pojawić się jego recenzja. W łazience jest już w użyciu drugie opakowanie, a to o czymś świadczy. 

Floslek - żel do powiek i pod oczy. Jestem zdania, że po 20 roku życia powoli powinno zacząć swoją przygodę z żelami/ kremami pod oczy. Co prawda zbieram na swój All About Eyes Rich, ale do tego czasu zadowalałam się właśnie tym i nie narzekam. Skóra wokół oczu wygląda po nim zdecydowanie lepiej, do tego kosztuje ok. 7 zł. 

Nivea. Wersja klasyczna. Mam mega wrażliwe oczy i od czasu, kiedy zaczęłam pisać bloga to tym wspominam. Zastanawiacie się o czym? Klasycznym kremem Nivea zmywam makijaż oczu. Nie jest mu straszna nawet wodoodporna mascara.


Bath and Body Works - Aruba Coconut. Pisałam o nim wTYM poście. Jestem zdania, że kosmetyki tej firmy, kupuje się głównie ze względu na walory zapachowe niż działanie. Takie jest moje zdanie. Z kosmetyku jestem zadowolona, ale pewnie większości z Was on nie przypadnie do gustu.

Eveline Slim Extreme. Używając tego typu kosmetyków jestem zdania, że jeśli ćwiczymy i dołączymy do tego właśnie taką emulsję to dopiero wtedy zacznie działać. I tak też było z nim.Moje nogi zdecydowanie zrobiły się gładsze i bardziej jędrne. Ale pamiętajmy, że bez wysiłku fizycznego samo balsamowanie się nic nie pomoże. 








O Clinique pisałam TUTAJ. Niestety cudów  nie zdziałał, więc kolejnym razem raczej go nie kupię. Za tę cenę, mogę mieć coś zdecydowanie lepszego. 

O mgiełkach z Bath and Body Works pisałam już niejednokrotnie. Mini recenzje znajdziecie w jednym z moich pierwszych wpisów. W zapasie mam jeszcze jedną butelkę, ale chyba sobie na jakiś czas zrobię od nich przerwę. Najzwyczajniej w świecie troszeczkę mi się znudziły.




O tych dwóch kosmetykach nie chcę się za dużo rozpisywać z racji recenzji, które w końcu pojawią się na blogu. Mgiełkę ochraniającą włosy uwielbiam. Kupiłam ją za mniej niż 10 zł i starczyła na bardzo długo, do tego fajnie zwiększała objętość włosów - przy czym nie obciążała ich. Maska natomiast moim zdaniem w połączeniu z innymi kosmetykami do pielęgnacji idealnie odżywiła i przyspieszyła porost moich włosów.

 O gumkach do włosów Invisi Bobble  chyba już każda blogerka słyszała. Niedługo z pewnością pójdę po swoje drugie opakowanie. Moje włosy je uwielbiają. Przy moich cienkich i delikatnych włosach jest to nie lada wyczyn. 

Jajeczko EOS. Również znalazło się w moich ulubieńcach roku. Wiem, że u osób, które mają problemy z przesuszającymi ustami się nie sprawdzi, ale u mnie spisuje się doskonale. Chociaż po tym, jak zaczęłam używać balsamu do ust Burt's bees raczej spadło na drugie miejsce.

Ten cień Sensique dostałam podczas spotkania blogerek we Wrocławiu w ramach wymianki. Niestety kolor się starł, ale był to piękny nudziak z lekkimi brokatowymi drobinkami. Nie sądziłam, że cienie tej firmy są tak piekielnie dobre. Pewnie się jeszcze na jakieś skuszę.

O podkładzie Lirene City Matt pisałam już niejednokrotnie. Używam go już od kilku lat i co i rusz do niego powracam. Dla mojej skór ma idealny odcień, do tego nie zapycha i w miarę na długo matuje.




















Próbkę kremu L'occitane mam z gazety Glamour. Przyznam szczerze, że chciałabym kupić sobie pełnowymiarową wersję, jednak cena mnie lekko odstrasza... Natomiast Próbki Palmer's i Kneipp mam ze spotkania blogerskiego. Bardzo mnie zaciekawiła firma Kneipp. Szczerze mówiąc mało o niej wiem, ale kosmetyki, które oferują są dość ciekawe.

Powiedzcie mi czy lubicie posty o zużyciach, czy jednak wolałybyście, by ich nie było?
Jakie jest Wasze zdanie? 

Pozdrawiam Was cieplutko!

34 komentarze:

  1. segregujesz przynajmniej te opakowania, czy wypierdalasz wszystko razem do kubła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję kultury wypowiedzi. Z resztą, na moje oko wszystko tu pokazane pasuje do kategorii "tworzywa sztuczne" więc nie trzeba segregować jakoś dodatkowo... Ewentualnie osobno szklo, ale np. u mnie na osiedlu jest po prostu pojemnik "tworzywa" i napisane ze tu wpadają plastiki, metal i szkło. Osobny jest tylko na papier.

      Usuń
    2. a co ma piernik do wiatraka?

      Usuń
    3. Wyrzucam do tworzyw sztucznych. Nawet jeszcze nakrętki odkręcam i przeznaczam na chore dzieci...

      Usuń
  2. Bardzo lubię denkowe posty i brawa za zużycia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie również :). Wiać co się zużywa :).

      Usuń
  3. znam tylko krem nivea, ale ja go nie lubię, śmierdzi mi po prostu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie te gumki średnio się spisują...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się wydaje, że dużo zależy od włosów :).

      Usuń
  5. cienie sensique są bardzo fajne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :). Pierwszy raz je miałam, ale skusze się z pewnością na kolejne :).

      Usuń
  6. Ciekawe produkty,kosmetyki alterra ostatnio mnie kuszą :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Alterra jest u mnie w uzyciu, lubie ten film, ktory pozostawia, ladnie pachnie :)
    Flos-lek uzylam kilka razy, ale odkad mam Clinique - AAE, lezy i czeka na zuzycie, jak tylko wykoncze ten krem. Ja chyba nie umiem obserwowac mojej skory, bo nie uwazam, ze AAE robi furrore, a moze to dlatego, ze nie mam ogromnych problemow ze skora wokol oczu? Nie kupie go chyba poraz drugi... Jedyne, co w nim lubie to nawilzanie, skora jest naprawde nawilzona i sprezysta :)
    Kremy z Eveline wyszczuplajace mialam, ale nigdy ich regularnie nie stosowalam :/ cwiczyc tez nie cwicze regularnie... Ciagle sie do tego zbieram. Mam jeden w bialym opakowaniu, jeszcze nie otwierany, czeka na moment kiedy zbiore sie do regularnych cwiczen i regularnego smarowania. A mam nad czym pracowac... :/
    Kosmetyki z BBW tez juz mi sie zbudzily :P mam ochote na cos innego. Od tamtego czasu, co zrobilam wielki zapas, nie kupowalam innych zeli pod prysznic, mam jeszcze balsamy i mgielki, ale juz uzywam je tylko po to, zeby zuzyc. Juz ich nie chce :P
    O tym toniku z Clinique tez sie wypowiadalam, ze sie z nim nie polubilam :P
    EOS'ow nie lubie. Nie moja bajka ;)
    Gumki do wlosow sa OK, nie szaleje za nimi, ale uzywam czasem i nie narzekam :)
    Reszty produktow nie znam, wiec nie komentuje :) U mnie ciezko byloby z denkiem, bo slabo zuzywam rozne kosmetyki i jak tylko uzyje poraz ostatni to z usmiechem opakowania laduja w koszu! Ale osobiscie lubie takie posty, wiec kochana: kontynuuj! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu dla Ciebie wszystko :P. Z pewnością będą takie posty :).
      Tpo w takim razie mam dylemat odnośnie AAE :(.

      Usuń
  8. Żel pod oczu jest całkiem przyzwoity;)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ wyciśnięte do końca tubki! Jakoś trudno jest mi cokolwiek aż tak zużyć... pewnie dlatego, że mam mnóstwo kosmetyków na raz, o ile nie jest to np. ulubiony podkład - jeden jedyny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe :). Ja ostatnio mam manię zużywania i dopiero wtedy otwierania kolejnej butelki :).

      Usuń
  10. Ta emulsja z Alterry kusi. Gumki też się u mnie sprawdziły ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja uwielbiam posty denkowe, więc jak najbardziej chce, żeby dalej się pojawiały :D Znam tylko mgiełkę termoochronną i w sumie kupuję ją z braku laku, bo jakoś nie widuję innych tego typu produktów w drogeriach :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie będzie ich więcej :). Szczerze mówiąc nie szukałam tego typu produktów i sięgnęłam po pierwszy lepszy :P. Ale zakochałam się w nim :P.

      Usuń
  12. hoho hardcorowo z tym kremem Nivea i demakijażem ;) Ale ja też go lubię za multifunkcyjność ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc to nie mam innego wyjścia :P. Micele się u mnie nie spisują :P.

      Usuń
  13. Mam ten żel z Flos-Leka, fajnie się spisuje. :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam mgiełki B&BW :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również :). Chociaż już troszeczkę mi się znudziły. Zużyję swój zapas i skuszę się na coś innego :).

      Usuń
  15. ja dzisiaj odebrałem swojego miętowego eosa mniam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe. Też mam takie odczucia względem EOSów :D.

      Usuń
  16. super denko, ja dziaaj nad swoim bede pracowac hahah :) kocham BBW :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). Ja również lubię BBW ale ostatnio trochę mi się znudziło :P.

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...