niedziela, 24 maja 2015

Projekt denko #2/2015

Witajcie! Wiem, że wpis miał się pojawić wczoraj, jednakże zatrzymała mnie wczoraj siła wyższa, dlatego dopiero teraz go publikuję. Mam ogromną nadzieję, że nie zrezygnujecie i postanowicie przeczytać moje wypociny. Parę miesięcy temu, dokładnie w marcu postanowiłam powrócić do serii denko. Jednakże zmieniłam lekko jego formę, ponieważ takie posty pojawiają się raz na parę miesięcy, gdy już z mojej "denkowej torebki" wysypują się puste opakowania. Chyba w swojej kilkuletniej blogowej historii nie miałam tylu zużyć jak teraz.
Ziaja - kremowe mydło z jedwabiem; Isana olejek do mycia ciała i żel pod prysznic => Nie mam wielkich wymagań pod względem zeli pod prysznic. Jednakże największym moim faworytem jest olejek doc ciała Isany. Świetnie nawilża skórę i ma przyjemny zapach. Ziaje raz na jakiś czas kupuję, ale z takich kremowych żeli bardziej lubię te z Dove.

Jantar - szampon i mgiełka  do włosów = > po wielu pozytywnych opiniach, sama postanowiłam przetestować te produkty. Od ponad pięciu miesięcy wracam do swojego naturalnego koloru włosów, więc bardzo zależy mi na wzroście. I wiecie co? Dawno nie miałam tylu baby hair. Do tego z tych, które pojawiły się najwcześniej są już włoski dość pokaźnych rozmiarów. Bardziej bym posądzała o to mgiełkę, ponieważ sam szampon używałam dość nieregularnie. W zapasach czeka jeszcze na mnie wcierka, ale muszę do niej kupić butelkę z atomizerem.

Kallos - bananowa maska do włosów => kolejny dobry Kallos. W mojej łazience zdecydowanie wielofunkcyjny produkt, który również świetnie sobie radzi np. podczas ... depilacji :). Odżywkę Gliss Kur używam od wieków, chociaż ostatnio z niej zrezygnowałam, ponieważ moje włosy bez malowania zdecydowanie lepiej się rozczesują, więc na jakiś czas z niej zrezygnowałam. Isana - lakier do włosów => Dla mnie również hicior. Chyba moje 5 opakowanie, do tego cena, jeśli trafimy na przecenę to możemy go kupić za 4zł. Isana -maska do włosów z olejami => bardzo lubię tego typu produkty. CO prawda u mnie schodzą w ciągu jednego użycia, ale świetnie działają na włosy.
Powoli robię porządki wśród moich tuszy to rzęs. Stąd w moim denku pojawiają się te dwie mascary: MNY - FalsiesVolum' Express i L'oreal - Voluminous. Nie wiem jak to jest, ale jakiś czas temu dostałam od Madzi amerykańską wersję tuszu MNY i jest o wiele lepsza. Nie wiem skąd się bierze, ale ta polska jest troszeczkę gorsza i  szybciej zaczyna się osypywać. Voluminus również jest fajny, do tego świetnie rozczesuje i pogrubia rzęsy, ale u mnie szybko zaczął schnąć.. Burt's Bees mianuję najlepsza pomadką ochronną jaką kiedykolwiek używałam. Usta są nawilżone naprawdę bardzo długo. Wibo - Eliksir => bardzo ja lubię, fajnie nawilża i daje delikatny kolor, jednakże używałam jej tylko przed wyjściem z domu z tego względu, że szybko się topi. o pomadki Isany mam mieszane uczucia, ale nie przeszkodziło mi to w kupieniu kilku takich na przecenie w Rossmann
O Lotionie do rąk Isany pisałam tutaj, więc zachęcam Was do przeczytania mojej recenzji. Victoria's Secret - masło do ciała i rąk => jeśli jesteście miłośniczkami zapachów to z pewnością ten kosmetyk jest dla Was. Nie spodziewajcie się tylko dobrego składu, ponieważ tak jak w przypadku B&BW tego nie znajdziecie. Eveline z kozim mlekiem => największe rozczarowanie. Miałam wrażenie jakbym ręce kremowała wodą. Zdecydowanie nie polecam. Krem EOS, który było mi dane przetestować dzięki Madzi => działanie ma nawet fajne, niestety bardzo szybko się kończy, więc będę dalej szukać swoich naturalnych ideałów.
Maseczek z Ziaji Wam przedstawiać nie muszę, są zdecydowanymi moimi ulubieńcami. Używam ich dość regularnie. Swoje Algi kupiłam w Biedronce na przecenie za ok. 4 zł, więc jestem jak najbardziej zadowolona. Jednak cena regularna była mocno przesadzona. Trafiła się również próbka z balsamem do ciała Palmer's. Moim zdaniem jest całkiem okay. Do tego nawilżające skarpetki z iHERB, po nich stopy są niesamowicie nawilżone i miękkie oraz lawendowa sól do kąpieli i tutaj moje zaskoczenie. Żadna sól do kąpieli jaką dane mi było używać nie nawilżała mojego ciała w taki sposób jak ta. Dla mnie fenomen + ten zapach!
Szampon Baby dream używam do mycia pędzli. Zdecydowanie do moich włosów się nie nadaje.. Z mgiełkami Bath & Body Works sukcesywnie się żegnam, przynajmniej na jakiś czas. Mam teraz w użyciu jeszcze jedną taką butelkę i jak tylko ją zużyję to zdecydowanie się z nimi na jakiś czas pożegnam. Po takim czasie już mi się troszeczkę znudziły.
Żel do mycia twarzy z Ziaji - liście Manuka => u mnie drugie już opakowanie, aczkolwiek ostatnie. Niestety zaczął powoli mi wysuszać cerę i nie zauważyłam działania jakiegokolwiek. O podkładzie Lirene - City Mat dużo Wam pisać nie będę. Jak już zapewne wiecie, używam go od dobrych 7 lat :). Ziaja - matujący krem do twarzy 25+ => jestem jak najbardziej na tak. Natomiast dalej szukam swojego ideału, więc może za jakiś czas do niego powrócę, chociaż będę starała się szukać czegoś bardziej naturalnego.

Dziewczyny mam do Was ogromną prośbę. Czy wśród Was są wegetarianki/ weganki? Ostatnio dość poważnie zastanawiam się nad wegetarianizmem. Chciałabym pozostać przy mleku, jajkach czy nabiale. Mogłybyście udzielić mi jakiś rad?

I jak Wam się podoba? Czekam na Wasze komentarze i opinie, a ja tymczasem idę biegać.
Pozdrawiam Was cieplutko!

15 komentarzy:

  1. To jest dno, a nie denko :D tyle opakowan! Ja nie potrafie ich zbierać, od razu ze szczęśliwa mina wyrzucam do kosza :P
    Cieszę sie, ze tusze Ci sie sprawdziły :) ten Falsies był długo moim ulubieńcem, zużywam kilka opakowań i na pewno kiedyś do niego wrócę, na razie tez robię czystki :P
    Żelu z Isany ciagle nie używam. Kupiłam któregoś dnia mleczko z Ziaji kokosowe i mecze sie z nim teraz, bo ten zapach jednak mi sie nie podoba :(
    Jeśli chodzi o kosmetyki z BBW albo VC to tez juz sie nimi zbudziłem, miałam swój szał na nie, ale odkąd odkryłam swiat naturalnych kosmetyków, to tez szybko do nich nie wrócę.

    Czekam na kolejne posty :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu dokładnie. Ja ogólnie walczę z zapasami. Chciałabym testować równe nowości z naturalnych kosmetyków, więc te moje śmiecioszki chcę jak najszybciej zużyć :).

      Usuń
  2. Lotion do rąk z Isany znam, jednak nie jest wystarczający dla moich dłoni jeśli chodzi o obecną pracę. Ma ładny zapach, wszystko spoko ;) Szampon Jantar mam - dobrze oczyszcza, używałam wcierki troszkę, ale był okres, że nadmiernie obciążała mi włosy, więc ją odstawiłam - muszę wrócić i teraz spróbować :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie właśnie wcierka dalej czeka w zapasach, ale za to szampon jest genialny :).

      Usuń
  3. mi liście manuka totalnie złuszczyły skórę :(

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie krem matujący 25+ sprawdzał się przeciętnie - spoko nawilżał, ale nie było mowy o matowieniu niestety:/

    OdpowiedzUsuń
  5. Używam tego żelu Ziai i nie za bardzo mi przpadł do gustu, ale jeszcze mu dam szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie kupiłam wcierkę z tej samej serii z Jantaru. Mam nadzieję, że pomoże na moje wypadające włosy :)
    www.kaskawsieci.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam to mydełko z Ziaji, fajna seria. :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam ten olejek do mycia ciała Isana !

    OdpowiedzUsuń
  9. ja maski Kallos uzywam też do domywania pędzli, świetnie zmywa resztki podkładu:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie kupiłam wcierkę Jantara. :-)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...