niedziela, 19 lipca 2015

Palmer's ujędrniający balsam Q10

Witajcie! Dzisiaj głównym bohaterem będzie ujędrniający balsam do ciała firmy Palmer's. Jakiś czas temu, podczas organizowania przeze mnie spotkania blogerskiego otrzymałam ten oto produkt. Przyznam, że zaczęłam go używać dopiero jakieś 3 miesiące temu, więc dopiero teraz przychodzę z jego recenzją.
Zawsze z wielkim dystansem i ostrożnością podchodzę do tego typu kosmetyków. Za każdym razem podkreślam, iż mogą one nam pomóc tylko i wyłącznie wtedy, gdy połączymy je z wysiłkiem fizycznym. Nie ma co się oszukiwać, że nagle znajdziemy kosmetyk, który w magiczny sposób sprawi, iż nasze ciało stanie bardziej jędrne i szczuplejsze. Więc najlepiej ruszyć swoje 4 literki do ćwiczeń i wieczorem po umyciu się nasmarować nasze ciało produktem wyszczuplającym / ujędrniającym.

Według producenta ten kosmetyk przeznaczony jest dla osób z wiotką skórą, borykających się z wahaniem wagi, po szybkiej utracie ciała, jak również po ciąży / laktacji. 
Osobiście borykam się ze skórą, która nie do końca jest jędrna w okolicy brzucha i ud - tam też używałam tego balsamu. Fajne w balsamie jest to, iż ma gęstą konsystencję. Wystarczy naprawdę mała ilość do codziennego użycia. Ponadto balsam szybko się wchłania, więc nie ma sytuacji, gdy czekacie z założeniem piżamy. Ciekawe jest to, że kosmetyki Palmer's mają niesamowicie przyjemny zapach. Dla mnie pachną najcudowniejszą gorzką czekoladą.

Pierwsze rezultaty zauważyłam ok. miesiąca od rozpoczęcia stosowania go. Fajne jest w nim to, że nie dość, iż ma działanie ujędrniające, to jeszcze dobrze nawilża skórę. Przy czym (co jest ważne dla mojej skóry nóg) nie powoduje jakiegokolwiek uczulenia.
Ogromny plus daję mu za opakowanie. Uwielbiam, gdy po kąpieli nie muszę "wyciskać" kosmetyku, a pompka jest rozwiązaniem idealnym. Wystarczy tylko nacisnąć  raz czy dwa i idealnie możemy dozować ilość produktu jaką chcemy użyć. Niestety jak już denkowałam balsam miałam problem z wydobyciem końcówki. Więc standardowo przecięłam opakowanie na pół, gdzie używałam go jeszcze przez ok. tydzień.
Co prawda oszałamiających rezultatów nie zauważyłam, ale moja skóra zdecydowanie stała się bardziej elastyczna. Teraz, gdy ćwiczę zdecydowanie najwięcej  (porównując swoją aktywność od początku użytkowania tego balsamu, jak również w ciągu ostatnich 3 lat) z pewnością sięgnę po kolejne opakowanie. Pomijając drobny minus, z którym można bez problemu sobie poradzić.

Miałyście ten produkt? Jakie jest Wasze zdanie na temat kosmetyków Palmer's?

8 komentarzy:

  1. Nie wiem dlaczego, ale te zapachy są dla mnie zdecydowanie za mocne.
    Lubię produkty oliwkowe z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest kwestią i upodobań :).

      Usuń
  2. Miałam balsam z serii oliwkowej i również miło go wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę koniecznie wypróbować inne produkty Palmersa :)

      Usuń
  3. Ja nie ruszylam dupci z kanapy, wiec nie uzywam takich produktow :P ale dobrze wiedziec, ze dziala :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe. Jakbyś chciała ruszyć pupę i użyć takiego kosmetyku to kup właśnie ten :).

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...