poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Jak to jest z tym suchym szamponem

Witajcie! Pisząc tego posta nigdy bym nie pomyślała, że kiedykolwiek pojawi się na moim blogu suchy szampon. Dlaczego? Myję włosy codzienni i uwielbiam tę czynność, więc po co miałabym z niego korzystać? Jednak ciekawość wygrała w momencie kiedy poszukiwałam jakiegoś produktu na podniesienie mojej skośnej grzywki oraz w niektórych przypadkach uratowanie jej gdy nałożyłam / źle spłukałam maskę, czy też odżywkę.
Skusiłam się więc na suchy szampon Batiste XXX Volume. I to był strzał w 10. Kosmetyk idealnie podniósł moje włosy, do tego trzymał je w ryzach, więc nie musiałam używać na moją grzywkę jakiegokolwiek lakieru do włosów. Dobrze również odświeżał włosy w trakcie upalnych dni, gdy np. wieczorem miałam spotkanie. Obawiałam się problemu z rozczesaniem moich kudełków, ale całe szczęście nic takiego się nie pojawiła. Mam blond włosy, więc bielenie ich było naprawdę w minimalnym stopniu.

Zaskoczyła mnie jego wydajność, ponieważ starczył mi naprawdę na długo ok 2 miesięcy (na grzywkę używałam go codziennie), aczkolwiek teraz mam wersję orientalną i tutaj jest z tym trochę gorzej, do tego bardziej bieli włosy. Wersja XXL ma naprawdę przepiękny zapach, który przez ok 2 godziny unosi się na włosach.
Wiem, że używałam szamponu trochę w innym celu, aczkolwiek jestem naprawdę z niego zadowolona i z pewnością kupię go ponownie, pomimo zmiany fryzury. Zdecydowanie jest godny polecenia. 

W sobotę powróciłam do mojej poprzedniej fryzury, a mianowicie prostej grzywki. Dajcie znać co o tym myślicie. 

7 komentarzy:

  1. W mojej łazience zawsze jest suchy szampon ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też mam ten suchy szampon i niestety na moich włosach nieco odznacza się ten cały talk... Dlatego używam go wieczorem, a rano po proszku nie ma śladu, także to jakieś rozwiązanie. Jeśli jednak muszę go użyć tak "ad hoc", to staram się po prostu "wytrzepać" go z włosów i jakoś daje radę ;).

    Generalnie suchy szampon często ratuje z opresji :D. Aczkolwiek cudów nie działa, wiadomo ;). Nic nie zastąpi porządnego szorowania głowy :D.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam suche szampony :) Batiste jak dla mnie są najlepsze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje loki nie lubią suchych szamponów:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja Cie uwielbiam w prostej grzywie :D
    Uzywalam Batiste kiedys, ale nie pamietam ktora wersje i lubilam :) musze kupic, zeby byl w szafce w razie czego :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś mogę się obyć bez suchego szamponu, bo u mnie szału nie robi. Nie jest to efekt wow, a pozbywanie się białego nalotu jest koszmarem. Muszę codziennie myć włosy i obecność suchego szamponu w kosmetyczce tego nie zmienia :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...