niedziela, 20 września 2015

Mariza - nawilżająca maseczka do twarzy

Witajcie! Ostatnio zastanawiając się nad kosmetykami, o których chcę napisać, zauważyłam pewne zjawisko. Praktycznie w ogóle nie pojawiają się u mnie buble kosmetyczne. Nie oznacza to, że teraz będę na siłę ich szukać i pisać o nich. Chociaż w sumie dzisiejszy post może temu trochę przeczyć.

Co ciekawe maseczka do twarzy z firmy Mariza jest na tyle "dobra", że w ogóle zapomniałam o jej istnieniu w mojej łazience. Dlatego też takie opóźnienie w recenzji. Post nie będzie długi, bo nie widzę sensu rozpisywania się na temat czegoś co tak naprawdę nie robi nic.


W kwietniu tamtego roku miałam okazję wziąć udział w cudownym spotkaniu blogerek, które odbyło się we Wrocławiu. Właśnie tam otrzymałam tego bubelka.


Od samego początku miałam do niej mieszane uczucia, ponieważ nie do końca przepadam za maseczkami, które przez cały czas od nałożenia mają konsystencję kremu do twarzy. Niestety moje przeczucie się sprawdziło.


Dla mnie jej zapach jest niesamowicie sztuczny. Szczerze mówiąc mając ją na twarzy mam wrażenie, jakby nakładała samą chemię. Nie zauważyłam jakiegokolwiek pozytywnego czy też negatywnego działania. Niestety nie powiem Wam na ile mi wystarczyła, ponieważ używałam jej dosłownie 12 razy. Jak wiecie nawet kosmetyki, które mają minimalne działanie zużywam do końca, ponieważ nie lubię ich marnotrawić, niestety z tym nie dałam rady tego zrobić.  

Dla mnie jest zdecydowanym bublem i wiem, że z pewnością do niej nie wrócę. Ponadto i tak zmieniam swoją pielęgnację na bardziej naturalną i wolę swoje maseczki, które wykonują przy pomocy glinek czy też sody oczyszczonej.

Miałyście ją może? Ciekawa jestem jakie są wg Was najlepsze maseczki do twarzy.

Pozdrawiam Was Cieplutko! 

6 komentarzy:

  1. Nie miałam ale nie mam ochoty wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez sie czaję na zakup glinek, zeby robić maseczki sama, ale póki co, króluje u mnie Ziaja :)
    Buble zawsze oddaje dalej albo wyrzucam do kosza, nawet sie z nimi nie mecze :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem dlaczego, ale nie mam jakoś przekonania do produktów tej marki. Cokolwiek nie miałam to pachniało sztucznie lub w ogóle nie przynosiło żadnych efektów...

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że przynajmniej jej nie kupiłaś :P

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja miałam kiedyś peeling z Marizy - ta sama seria i był całkiem fajny :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...