niedziela, 23 sierpnia 2015

Gdzie się podziewam?

Kochani od jakiegoś czasu otrzymuję od Was wiadomości z zapytaniem, czy zaprzestałam blogowania. Odpowiadając na każdą wiadomość z osobna pisze to co przeczytacie w dzisiejszym poście. Zachęcam do lektury. 

Początek roku zaczął się dla mnie naprawdę intensywnie. Wtedy zaczęłam swoją "pierwszą poważną pracę" w międzynarodowej korporacji. Pracując na cały etat, zostając po godzinie, jak również przynosząc pracę do domu ciężko było mi połączyć to z dziennymi studiami. Aczkolwiek jakoś dałam radę. Dlatego też tak rzadko pisałam na blogu. Zawsze obiecywałam to, iż będę więcej pisać. Koniec końców miesiąc "zamykałam" raptem z 4 postami. Trochę słabo.. Miesiąc temu zmieniłam pracę, aczkolwiek nadal pozostał temat magisterki (którą muszę złożyć do dziekanatu pod koniec września) i jednej bardzo trudnej poprawki u dość "specyficznej" osoby. Więc tak naprawdę mam napięty harmonogram do 30.09. W życiu każdego z nas zawsze pojawia się moment, w którym musi postawić sobie priorytety. Dlatego teraz skupiam się głównie na tych dwóch rzeczach. Z pewnością 1.10 powrócę do blogosfery z podwójną siłą :).

Nie chcę obiecywać, że wpisy będą się pojawiały (nawet ten raz w tygodniu) aczkolwiek postaram się do tego czasu dodać kilka wpisów, które już od dawna za mną "chodzą". A Was proszę o wyrozumiałość dla mojej osoby i bloga, którego prowadzę. 

Pozdrawiam Was cieplutko :*.

sobota, 8 sierpnia 2015

DressLink i moja Wish List

Witajcie! Ostatnio otrzymałam wiadomość odnośnie współpracy ze stroną dresslink. Co prawda nie jest to żadna nowość i sporo dziewczyn zdecydowało się na taką współpracę czy też zakupy w tym sklepie. Sama postanowiłam przekonać się na własnej skórze jak tak naprawdę wygląda. Na samym początku zamówiłam naszyjniki,ale pokażę je dopiero jak do mnie przyjdą. 
 
 
Co prawda za oknem świeci słońce i temperatura osiąga rekordowe wyniki, to powoli zaczynam myśleć o nadchodzącej jesieni. Może to zabrzmi dziwne, ale niestety nie lubię jak jest tak gorąco. Lubię umiarkowane temperatury, chociaż przyznam, że każda pora roku jest magiczna i odkąd pamiętam nigdy nie potrafiłam wskazać jaką lubię najbardziej. W nawiązaniu do jesieni, dzisiaj na blogu zobaczycie ubrania, które widziałabym u siebie w szafie właśnie na te porę roku. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam połączenie włosów blond z czerwienią - oczywiście czy to postaci ubrań czy lakieru do paznokci lub szminki. Powyższy sweter znajdziecie Znajdziecie go pod TYM linkiem. Natomiast beżowy kardigan moim zdaniem będzie dobry zarówno na jesień jak również w czasie wiosny. Znajdziecie go TUTAJ. Bardzo lubię klasyczne, proste swetry. Jak zauważyłyście preferuję beżowe, naturalne odcienie. Trzeci sweter znajdziecie klikając TUTAJ. Mam podobnie jeśli chodzi o kardigany. Na co dzień ubieram się w proste rzeczy, a właśnie taki sweter w połączeniu z czarną / białą bluzką i ciekawym naszyjnikiem wygląda naprawdę ciekawie. Znajdziecie go  TUTAJ.
 
 
 
 
Zawsze jak zaglądam do stacjonarnych sklepów i widzę cenę naszyjników oscylującą między 40 - 60 zł od razu rezygnuję. W takiej cenie mogę sobie kupić ładną bluzkę. Te natomiast są za maksymalnie 20 zł. Więc czemu nie skorzystać. A tak jak powiedziałam fajnie ożywiają prosty strój. 

Co myślicie o tego typu sklepach? 

Pozdrawiam Was Cieplutko!

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Jak to jest z tym suchym szamponem

Witajcie! Pisząc tego posta nigdy bym nie pomyślała, że kiedykolwiek pojawi się na moim blogu suchy szampon. Dlaczego? Myję włosy codzienni i uwielbiam tę czynność, więc po co miałabym z niego korzystać? Jednak ciekawość wygrała w momencie kiedy poszukiwałam jakiegoś produktu na podniesienie mojej skośnej grzywki oraz w niektórych przypadkach uratowanie jej gdy nałożyłam / źle spłukałam maskę, czy też odżywkę.
 

Skusiłam się więc na suchy szampon Batiste XXX Volume. I to był strzał w 10. Kosmetyk idealnie podniósł moje włosy, do tego trzymał je w ryzach, więc nie musiałam używać na moją grzywkę jakiegokolwiek lakieru do włosów. Dobrze również odświeżał włosy w trakcie upalnych dni, gdy np. wieczorem miałam spotkanie. Obawiałam się problemu z rozczesaniem moich kudełków, ale całe szczęście nic takiego się nie pojawiła. Mam blond włosy, więc bielenie ich było naprawdę w minimalnym stopniu.

Zaskoczyła mnie jego wydajność, ponieważ starczył mi naprawdę na długo ok 2 miesięcy (na grzywkę używałam go codziennie), aczkolwiek teraz mam wersję orientalną i tutaj jest z tym trochę gorzej, do tego bardziej bieli włosy. Wersja XXL ma naprawdę przepiękny zapach, który przez ok 2 godziny unosi się na włosach.

Wiem, że używałam szamponu trochę w innym celu, aczkolwiek jestem naprawdę z niego zadowolona i z pewnością kupię go ponownie, pomimo zmiany fryzury. Zdecydowanie jest godny polecenia. 

W sobotę powróciłam do mojej poprzedniej fryzury, a mianowicie prostej grzywki. Dajcie znać co o tym myślicie. 


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...